Jakiś czas temu, na początku wakacji kupiłam sobie coś, o czym od dawna myślałam i słyszałam. Mam na myśli szczotkę. Nie jakąś byle jaką- słynną TANGLE TEEZER. Cieszy się ona wielką popularnością wśród włosomaniaczek i nie tylko. Nawet moje koleżanki, które nie interesują się pielęgnacją włosów, postanowiły ją nabyć.
Gdzie i za ile ją zdobędę?
Kupić ją można na allegro, w sklepach internetowych albo fryzjerskich. Ja swoją kupiłam "od ręki", bo bałam się , że może przyjść podróbka. Dałam za nią 59,90 , chociaż teraz wiem, że chodzą nawet za 30 zł. No cóż- odrobinkę przepłaciłam :)
A tak wygląda to moje małe cudeńko ... ;)
Jest już trochę zniszczona, bo przeżyła kilka bolesnych upadków, ale trzyma się nieźle. Nic się nie łamie , nie wygina.
Jak pewnie zauważyłyście, jestem bardzo pozytywnie nastawiona do tej szczotki. Czemu? Już mówię. Po pierwsze , ma bardzo ładny wygląd, naprawdę mi się podoba . Kolejna zaleta- jest bardzo wytrzymała. W zwykłych drogeryjnych szczotkach zazwyczaj po kilku tygodniach wypadały pierwsze "ząbki" . Te są bardzo elastyczne i nic się z nimi nie dzieje. Oczywiście na siłę dałoby się je połamać, ale chyba nikomu o to nie chodzi :)
Tangle Teezer poważnie potrafi zmienić wygląd włosów. Po wyschnięciu są postrączkowane , wyglądają na suche i szorstkie. Zawsze wtedy czeszę je i ....ta dam! W jednej chwili stają się lejące, miękkie i błyszczące. Naprawdę polecam ją każdej kobiecie, bo jest cudowna. Jedyne co mnie drażni to kłopot w czyszczeniu jej. Przez sporą ilość "ząbków" włosy bardzo wplątują się w szczotkę i mam kłopot z wyciągnięciem wszystkich . Myślę, że nie stanowi to większego problemu, bo zawsze jakoś daję radę :)
Tangle Teezer dostępny jest nie tylko w jednym kolorze, który pokazałam wyżej. Oto inne do wyboru:
Przed zakupem miałam obawy, czy będzie dostatecznie delikatna dla moich łamliwych , cienkich włosów. Jest , pod warunkiem , że używam jej delikatnie, rozczesując powoli najpierw końcówki , posuwając się w górę ,aż do końca. Gdybym robiła to w inny sposób pewnie mogłaby połamać te włosy, które nie są w najlepszej kondycji.
Do jakich włosów się nie nadaje?
Według mnie raczej nie do kręconych , które najlepiej reagują na grzebień z szeroko rozstawionymi ząbkami. Efekt mógłby być "szopowaty" .
Nie wiem jak z tymi bardzo gęstymi, podobno ciężko je nią rozczesać, ale mnie to nie dotyczy na (nie)szczęście :).
Te kilkadziesiąt złotych to dużo jak na szczotkę do włosów, opłaca się wydawać tyle pieniędzy?
Uważam, że jak najbardziej TAK. Szczotka to coś, co posłuży nam na wiele miesięcy. Przecież używamy jej codziennie. Chyba lepiej wydać raz trochę więcej , niż co chwilę kupować byle jakie zamienniki z drogerii. Tym bardziej, że bez wątpienia spełnia swoje zadanie- rozczesuje, wygładza , poprawia wizualny stan włosów .
Podsumowując, uważam , że warto mieć swoją Tangle Teezer. Jeśli nie jesteście przekonane, czy ją kupić , poczytajcie inne recenzje lub pożyczcie od koleżanki, która jej używa i przekonajcie się na własnych włosach . Może okaże się także Waszym hitem? :)


.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz