sobota, 6 września 2014

Na kłopoty z rozczesywaniem...

                Ah , jaką cudowną mamy jesień. Na razie pogoda dopisuje ,przynajmniej u mnie :) Słońce świeci ,od rana jest ciepło, nie wieje wiatr. Czuję się prawie jak na wakacjach , z tym , że już niestety trzeba chodzić do szkoły. Czasu na szperanie w blogach mam zdecydowanie mniej . Tak samo z resztą jak z dbaniem o włosy. Czasem nawet ciężko znaleźć czas na umycie. Staram się jednak nie zaniedbywać pielęgnacji. Moją największą motywacją jest blog, który prowadzę. Dzięki niemu jestem w miarę systematyczna i staram się odkrywać coraz to nowe "przepisy" i kosmetyki.Ale nie o tym dzisiaj. 
          
              W tym poście chciałabym się podzielić z Wami moim nowym odkryciem. Jest to coś , co pomaga mi rozczesać włosy, nie szarpiąc ich . Nadaje odrobinę blasku i wygładza. Pewnie każda z Was widziała ten kosmetyk . O czym mowa?

O sprayu z firmy Glisskur !!!
Odkryłam go jakiś czas temu . Wcześniej używałam wersji z jedwabiem, którą z całego serca odradzam. Totalnie się nie spisała. Wysuszała włosy , a przy skalpie szybciej mi się tłuściły. Nie pachniała też za fajnie. I jak tamtej nie polubiłam , tak ta sprawuje się bardzo dobrze. 


Jakie wrażenia?
Nie jest to może HIT , ale i tak lubię tę odżywkę. Pachnie sokiem brzoskwiniowym :D  Zazwyczaj używam jej przed wyjściem z domu i po wysuszeniu włosów, w celu zabezpieczenia ich przed zniszczeniami. Zawiera kilka olei , co ostatecznie przekonało mnie do zakupu . Wiadomo, pomimo nazwy "odżywka" nie zrobi z naszymi włosami tego , co ta tradycyjna. Szybko też znika jej "efekt" i jest słabo wydajna. Mimo wszystko lubię ją za zapach, ułatwione rozczesywanie,wygładzenie i optyczne nabłyszczenie. Czasem takie rzeczy naprawdę przydają się , gdy chcemy gdzieś wyjść, a nasze włosy nie prezentują się ciekawie. Nie ma co oczekiwać, ze spalonych , wykruszonych włosów gładkiej tafli nie zrobi :) Posiadaczki w miarę zdrowych włosów powinny być zadowolone .

Za ile ją kupimy i gdzie?

W niektórych supermarketach i drogeriach. Ja kupiłam w Rossmannie . Jej cena waha się w zależności , czy obowiązuje cena promocyjna od ok.16 zł do 10. Ja kupuję tylko wtedy, gdy są za 10 zł. Uważam , że to jest odpowiednia cena. Więcej bym chyba nie dała. 

Jakie rodzaje mamy do wyboru?

Z tego , co się orientuję, jest ich kilka. Każdy ma inne "działanie", choć one głównie pomagają nam rozczesać włosy . Warto wypróbować kilka, bo może tak jak ja, nie od razu traficie na tę odpowiednią dla Waszych włosów. Na pewno są też takie spraye innych firm, ale jakoś nigdy nie rzuciły mi się w oczy. Może z wyjątkiem Pantene , który używałam lata temu. Popróbujcie różne , może coś trafi w Wasz gust i upodobania.

P.S. Dzisiaj zamówiłam sporo nowych kosmetyków do włosów! Mam nadzieję , że szybko dojdą. Jak tylko to się stanie, oczekujcie wiadomości na blogu. A potem tylko czekajcie na recenzje :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz