niedziela, 10 sierpnia 2014

Jakie fryzury są najbezpieczniejsze dla włosów?

      Jak nosić włosy , aby ich nie zniszczyć?
 
To fryzury w ogóle mogą niszczyć włosy?!
Tak ,mogą! 

      W tej sprawie mam dwie wiadomości. Zła jest taka , że włosy niszczą się cały czas, a niektóre fryzury jeszcze to przyspieszają . Dobra, że da się temu nieco zapobiec. Jak? Wystarczy odpowiednio upinać nasze kłaczki :) Nie wiem , jak Wy, ale ja jestem wielką  miłośniczką rozpuszczonych włosów. Czuję się wtedy kobieco, ładnie, mogę co chwilę dotykać kosmyków, co z resztą bardzo lubię. Już dawno zdałam sobie sprawę , że rozpuszczanie włosów nie jest dla nich idealnym wyjściem. Włosy zaczynają ocierać się o ramiona, kanapę, krzesło itp.; łamać i kruszyć.Nie mówię oczywiście , że nie można tego robić wcale, bo byłaby to głupota. Całe włosomaniactwo szło by na marne, bo po co komuś piękne włosy, jeżeli musi je ciągle związywać. Polecam rozpuszczać tylko jeżeli wybieramy się do miasta , bądź na jakieś spotkanie, a w domu je upinać. Tylko jak ?

1. Kok
    
   Ostatnio bardzo popularny stał się kok ślimak.Wiele dziewczyn decyduje się na niego , bo naprawdę ciekawie wygląda, szczególnie przy długich, gęstych włosach. Ja niestety nie jestem jego fanką. Nie wiem dlaczego moje końcówki wyglądają po nim na zmasakrowane. Powykręcane, pozaginane, aż żal patrzeć. Dlatego wybieram innego koka. Po prostu zgarniam włosy jak do kucyka, następnie przekładam w połowie i jeszcze raz wiążę. W ten sposób nie cierpią moje końcówki. (Nie wiem , czy wiecie o co mi chodzi, ale chyba inaczej nie potrafię tego wyjaśnić :) )
źródło-internet

 O czym trzeba pamiętać nosząc koka? O tym, że może osłabić nam cebulki , zwłaszcza gdy nasze włosy są delikatne, a wiążemy je bardzo mocno.

2. Warkocz


 Warkocza również na pewno wszyscy znają. Jest on o tyle dobry , że nie ma takiego wpływu na cebulki, jak kok. Jest uroczy, łatwy w wykonaniu i również chroni włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi. Alternatywą dla zwykłego warkocza może być kłos. Trudniejszy i czasochłonny, ale bardzo efektowny. Zwolenniczki prostych włosów mogą być niezadowolone , bo może je odkształcać. Dlatego ta opcja jest najlepsza na noc, gdy następnego dnia rano planujemy umyć włosy.
źródło-internet


3. Upięcie klamrą


 Kolejna opcja to upinanie klamrą. Można to robić na wiele sposobów. Ustawiając włosy w górę, w dół. Podwijając, zawijając. Do wyboru, do koloru :) Istotne , aby klamra nie była ciężka i miała łagodne ząbki. 
źródło-internet

4. Kucyk


Sprawdzi się u posiadaczek włosów średniej długości, bo długie i tak będą się ocierać. Jest to jednak wciąż jakieś zabezpieczenie, więc lepsze to , niż nic. Wygląda dość elegancko i pasuje zarówno starszym , jak i młodszym paniom.

źródło-internet


Włosy upinać należy szczególnie wtedy , gdy wieje wiatr lub mocno świeci słońce. Chroni je to przed plątaniem , łamaniem i przegrzewaniem.  Ja w taki gorący dzień nie wyobrażam sobie zostawić je rozpuszczone na dworze. Z ich tendencją do przesuszania, to grozi prawdziwym sianem, które ciężko potem odratować.

Czym związywać włosy?

Kolejne bardzo ważne pytanie. Już wcześniej wymieniłam klamrę, więc teraz powiem już tylko o gumkach.  Najpopularniejsze to te zwykłe , cienkie , z metalowym zakończeniem. I równocześnie najgorsze! (no, nie licząc gumek recepturek). Wycierają , a metalowy kawałek dodatkowo je wyrywa. Ja zaopatrzyłam się w dwie brązowe frotki . Są idealne. Mięciutkie , delikatne. Kupiłam je w Pepco za 2,99 zł z tego ,co pamiętam. Znajdziecie je w chyba każdym sklepie kosmetycznym.
źródło-internet

        Dla przeciwników tego typu gumek mam jeszcze jedno rozwiązanie- gumka satynowa .
źródło-internet
 
   Wiązanie i upinanie włosów możne realnie pomóc nam  w zapuszczeniu długich , pięknych włosów, bo zapobiega rozdwajaniu , z czym walczy wiele z nas .


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz