wtorek, 7 października 2014

Co z tym Tangle Teezer...?

             Jakiś czas temu na blogu mogliście przeczytać słynnej szczotce. W tamtym poście bardzo ją zachwalałam. Jakie jest moje zdanie teraz? Zapraszam do czytania.

     
              Na pewno nie jestem jedyną , którą urzekła ta cudowna szczotka Tangle Teezer . Jest ona jedną z najpopularniejszych w Polsce (być może i na świecie :) ) i cieszy się dużym zainteresowaniem wśród włosomaniaczek. W końcu i mnie dosięgnął ten boom i zakupiłam oryginalny TT. 

źródło-internet

              Początkowo widziałam w nim same zalety i superlatywy. Nie myślcie, że teraz zmieniłam swoje zdanie o 180 stopni! To rzeczywiście jest świetna szczotka i polecam wypróbowanie jej każdemu. Po mniej więcej dwóch miesiącach postanowiłam zaktualizować recenzję. Dlaczego? Otóż mam trochę wątpliwości co do TT.  W internecie krążą setki wypowiedzi o tym, jaka to ona nie jest delikatna,  nie wyrywa włosów , nie szarpie. Możliwe , że inne dziewczyny rzeczywiście mają takie odczucia. Ja niestety nie. Już jakiś czas temu zwróciłam uwagę na to , że mimo wszelkich starań i jak najwolniejszego rozczesywania , nie obejdzie się bez wyrwania kilku włosów. Szczotka drapie mnie czasem zbyt mocno i nie jestem wcale taka pewna, na ile "delikatna" jest dla włosów. Cienkich i średnio gęstych - jak moje. Obawiam się , że końcówki mogą odrobinkę cierpieć podczas czesania. Nie chcę całej winy przypisywać Tangle Teezer, lecz mimo dobrej pielęgnacji i (w miarę) dobrej diety kondycja moich włosów uległa znacznemu pogorszeniu . Na pewno za niedługo zdecyduję się na podcięcie porozdwajanych końców, co mnie wcale a wcale nie cieszy( jak chyba każdą zapuszczającą fryzurę kobietkę :) ). 

           Oho, chyba przez przypadek wyszedł z tego dosyć pesymistyczny post. Wcale nie taki był mój zamiar. Ta szczotka nie jest zła! Żeby rozjaśnić to , co mi siedzi w głowie, podsumuje wszystko, co sądzę o TT .



                                             Plusy:
                 + bardzo dokładnie rozczesuje 
                 + niezwykle wygładza włosy
                 + sprawia, że są bardziej miękkie i lejące
                 + poprawia ogólny wizualny wygląd włosów
                 + przyjemnie masuje skalp
                 + jest bardzo poręczna i ma idealny kształt


Dodatkowo jest śliczna i samo trzymanie jej w rękach już sprawia przyjemność ;)
     

                                            Minusy:
                  - potrafi szarpać włosy
                  - gdy są mocno splątane , ciężko rozczesać je bez                             wyrywania
                  - może niekorzystnie wpłynąć na strukturę słabych                         włosów




              Lista jest oczywiście bardzo subiektywna. Sugerowałam się jedynie własnymi spostrzeżeniami i u każdego może ona wyglądać inaczej.  Jak widzicie plusów jest mimo wszystko więcej i moje ogólne odczucie jest pozytywne . Rozważam jednak zakup szczotki z włosia dzika, jako że o niej słyszałam mnóstwo zachwalających opinii. 
źródło-internet



             Was, jeśli jeszcze nie znacie Tangle Teezer, bądź nie mieliście okazji go użyć, serdecznie do tego zachęcam! :) Aby coś dobrze ocenić, należy zawsze wypróbować na własnej skórze własnych włosach :)



ps : chyba przeciążyłam mój skalp :(  od kilkunastu dni w zatrważającym tempie wypadają mi włosy. Nie wiem z jakiego powodu , ale zauważyłam , że dzieje się to najczęściej, gdy nałożę cokolwiek na skórę głowy. Dlatego postanowiłam przez kilka tygodni powstrzymać się od nakładania/ wcierania/olejowania czymkolwiek i zobaczymy , jakie uzyskam efekty. Oby to coś dało , bo jeszcze moment i zostanę łysa!! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz