poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Jak zadbać o włosy po powrocie z wakacji- czyli trochę o intensywnej regeneracji.

       Przed nami lato w pełni :)Na pewno nikt nie siedzi całymi dniami w domu. Pogoda raz lepsza , raz gorsza, ale zdarzają się dni, gdy słońce naprawdę mocno przypieka. W połączeniu z wiatrem, a nie rzadko i słoną, czy chlorowaną wodą potrafi dać nieźle w kość naszym włosom. Pomimo pielęgnacji, nie zawsze da się uniknąć negatywnych skutków takiej cudownej pogody :) Czasem słońce jest tak silne , że nawet najlepsze serum, czy olej nie zabezpieczą nas w stu procentach. Chcąc, nie chcąc, bardzo często wracamy z wakacji z okropnymi włosami. Ten problem dotyczy w szczególności wysokoporowatych, bowiem to właśnie ich struktura włosów jest najbardziej podatna na wszelakie uszkodzenia.
       
źródło-internet

Co zrobić, aby poprawić ich kondycję?
        Przede wszystkim dać im trochę odpoczynku od uroków wakacji. Chronić je przed słońcem, wiatrem, suszeniem, czy prostowaniem. Niestety, to może nie wystarczyć. Bardzo ważne jest odpowiednie nawilżenie.        Do tego celu najlepiej wybrać humekantowo- emolientowe maski. Humekanty zadbają o nawilżenie, a emolienty sprawią, że ten efekt będzie się jakiś czas utrzymywał. Odradzam stosowanie masek i wszelakich odżywek proteinowych, bo na takich przesuszonych włosach zrobią jeszcze gorszą masakrę. Pojawi się tak nie lubiany puch i jeszcze gorsze przesuszenie.
 Co jeszcze?Dobrze byłoby zaopatrzyć się w delikatny szampon typu Babydream czy Facelle. Nie każdemu odpowiadają takie kosmetyki, dlatego wybierając coś do mycia włosów, kierujmy się prostym i delikatnym składem. Unikjamy SLS i SLES. Te możemy zastosować raz na tydzień, dwa w zależności od potrzeb tylko do oczyszczenia włosów.
Do zabezpieczania końcówek dobre będzie serum , lub olejek. Ważne , żeby nie miał w składzie alkoholu, który mocno wysusza. 
A czy są jakieś domowe sposoby na ujarzmienie fryzury? 
 Oczywiście ! Świetną alternatywą dla masek może być siemie lniane. Nawilża , wygładza i nabłyszcza. W formie maski jak i płukanki. Także miód i skrobia ziemniaczana mają dobry wpływ na nasze kłaczki. Staną się miękkie w dotyku i nie takie suche. Słyszałam o nakładaniu solo jogurtu naturalnego, ale jeszcze tego nie przetestowałam , więc nie mogę nic o tym powiedzieć, ale słyszałam zachwalające opinie . Nie zaszkodzi spróbować :)
Czy to na pewno pomoże?!
Tak, na pewno włosy będą miały się o wiele lepiej. Trzeba tylko dobrać kosmetyki, które się z nimi lubią. Może efekt nie będzie natychmiastowy , ale po kilku tygodniach odczujemy efekty pielęgnacji. Czasem jednak zdarza się, że część włosów (mam na myśli końcówki) jest w tak opłakanym stanie, że nic nie da rady pomóc. Wtedy jedynym przyjacielem okazują się ostre nożyczki.  Nie martwcie się, zdrowe włosy szybko odrastają :)
źródło-internet

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz